piątek, 1 lutego 2019

-Puk puk...

-Kto tam?
-Przeszłość....

Czasami lubi wracać w najmniej oczekiwanym momencie. Dokłada swoje problemy, jakbym teraz nie miała ich dużo. Tone we własnym żalu. Kto mnie stąd wyciągnie? Nikt. TY jedyny miałeś tą moc. Przy Tobie zapomniałam o wszystkim co do tej pory dopierdalało mnie psychicznie.
A TY kochana... Sprawiłaś że się usmiefhalam. Teraz Cię nie ma. Was obu nie ma. Dlaczego kłamaliście, że będziecie przy mnie? Dlaczego kurwa?! Czy ja Wam coś zrobiłam?
O Ciebie dbałam jak o dziecko, to ja mówiłam żebyś się uczyła, uważała na starszych chłopaków i narkotyki...
Skoro jesteśmy przy tym temacie...
Szanowny były, przyszły i niedoszły przyjacielu... Byłam i jestem zawsze dla Ciebie.

Nie mam siły na te monologi. Pa.