sobota, 26 stycznia 2019

Zraniłeś mnie...

Wiesz? Ale to nic nie zmienia. Nadal będę pomagać Ci kiedy tylko będziesz potrzebował. Nadal będę uśmiechać się myśląc o tym ile mi pomogłeś. Nadal będę tak słodko zdrabniać Twoje imię... Jedynie nie będę miała z sobą przyjaciela, który mnie wspiera. Dziękuję Ci za ten tydzień, Był niesamowity, To jak mnie wspierałeś, rozumiałeś... To było piękne. Nigdy nie czułam z nikim takiego porozumienia. Niestety... Przyjaźń pomyliłam z zauroczeniem i zaszło to za daleko. Nadal Cię pamiętam i  jestem obok.


~Claudia

sobota, 19 stycznia 2019

Podziękowanie

Cieszę się, zż poznałam taką osobę jak Ty. Jesteś super. Przy Tobie nie czuję tej różnicy wieku, a rozmawiając z innymi  13-latkami raczej za dużo się nie spodziewam. To prawda, nie znamy się długo. Może nie poznałaś mnie totalnie na wylot i spowrotem, tak jak Kasia. Ale widziałaś mnie w (delikatnie mówiąc) stanie zdenerwowania i nie zraziłaś się do mnie.
Może nie mówię Ci moich tragedii życiowych, ale w niektórych sprawach Ty jesteś jedyną osobą, która dowiaduje się ich.
Moje problemiki "sercowe"czy też dobieranie bardziej pasującego nazwiska... (i tak wezme to na B.😂💓)
Wiesz jaki mam charakter poszukiwacza "przygód". A wiesz co jest najlepsze? To że akceptujesz tą, jak i inne moje wady.
Mam nadzieję że niedługo znowu spoczniemy razem na szpitalnych łóżkach.


Dedykacja dla Julii - mojej na drugim miejscu najlepszej przyjaciółki.

Zależy mi...

...na tym, żeby wyciągnąć Ciez tego bagna w jakim tkwisz. Nie zrozum mnie źle, nie jestem w Tobie zakochana. Kocham Szymona. A Ty... Chce zdobyć Twoje zaufanie i pomóc Ci wyjść na prostą. Na prawdę. Nie wiem dlaczego mi tak na tym zależy. Może to głupio zabrzmi, ale przywiazalam się do Ciebie... Tak, przez internet. Fajnie by było jakbyśmy zostali przyjaciółmi, ale na to potrzeba czasu. Na razie jesteś spoko ziomkiem i wiesz co?
Dobranoc 😂

czwartek, 17 stycznia 2019

Gorzkie żale dla Wiktorii

STYCZEŃ 2018

 Znówu siedzę pogrążona w pustce, któraz zżera mnie od środka.
Idealnie wypełnia moje wnętrze, każdy zakamarek duszy...
Która dawno straciła niewinną biel, a nabrała koloru czarnego.
Jak smoła, jak plama atramentu na kartce w zeszycie.
Oto ja: chociaż dobra, to napiętnowana do końca życia...
W oczach mam łzy, w sercu rany nie do zszycia.
Może wiesz jak to boli, kiedy chcesz żyć, a wszystko się pierdoli.
Próbuję na nowo się pozbierać, nie mogę.
Po raz kolejny złą wybrałam drogę.
Teraz wegetuję, bo sens życia zabrało maleństwo.
Iskierka, której imię oznacza zwycięstwo.

Dziękuję za bol, który mi zadałaś. Nie był aż taki mocny, a przelożył się na tyle pięknych wierszy...
Które dzisiaj nie mają większego znaczenia ;)

środa, 16 stycznia 2019

Nikt nie wie co czuję.

Kochanie, jesteś tu?
Wiem, że Cię nie ma. Chcesz wiedzieć co czuję? Czuję się gorsza od tej całej blondi. Nie będę pisać jej imienia. Ty wiesz o kogo chodzi. Za każdym razem jak patrze na jej zdjęcia przeszywa mnie ból. Pewnie Ciebie też. Ciebie zraniła, a nie nie. Ale ja też cierpię. Czuję się źle. Kasia ciągle mi mówi, że jestem od niej lepsza... Może dla niej. Dla Ciebie to właśnie blondi jest idealna. Nie wypieraj się. Sam tak powiedziałeś. 2 grudnia... Zabolało. Ale miałeś do tego prawo. Każdy ma prawo do przeszłości. Ale nie do licytowania się kto miał gorzej. Z Tobą zerwała idealna dziewczyna. Ze mną też. Ciebie zostawiła. Mnie szantażowała, namawiała do samobójstwa, zdradzała mnie na moich oczach. Więc nie mów, że miałeś 5 razy gorzej. Ja też kochałam Nikolę. Bardzo.
 A Wiktoria... Przy niej prawie zapomniałam. Przy Tobie nie mogę. To nie znaczy, że jest ona lepsza. Nie jest. Nie dorasta Ci do pięt. Ale przez ten 1 dzień czułam, że mnie kocha... Później, kiedy odwiedziła nie w szpitalu myślałam, że jej zależy. Odkąd powiedziałeś mi o blondi... Nie mogę zapomnieć.  A ten cały pedofil z Oksywia to przykrywka. To prawda, zrył mi psychikę, ale nie chodzi o niego. Nie chcę być gorsza niż blondi...
Kocham Cię pingwinku...

sobota, 12 stycznia 2019

Dlaczego...?

Czasami zastanawiam się po co zrobiłam pewne rzeczy.
Zaczęło się niewinnie.
Dlaczego powiedziałam koleżance, że się zakochałam? Powie to całej klasie!
Dlaczego kupiłam tyle jedzenia? Będę gruba i nie mam pieniędzy!
Dlaczego powiedziałam Sylwi swojej orientacji? Wyśmieje mnie!
Dlaczego znowu nic nie zjadłam? Mogę umrzeć...
Dlaczego posłuchałam Karoliny? Zgodnie z jej wskazówką powiedziałam Nikoli co do niej czuje... Teraz cierpie...
Dlaczego pocałowałam tego idiotę? Wiktoria mnie nienawidzi...
Dlaczego tyle starałam się o dziewczynę, która ma mnie za bankomat?
Dlaczego w taki sposób odreagowałam....
TERAZ ŻAŁUJĘ.


piątek, 11 stycznia 2019

Pozwól mi żyć

"Zostaw mnie, nie kuś, nie mów, nie wołaj
Daj skołatanym myślom odpocząć, już pora
Oddaj choć moment, nie widzisz, że tonę
Pozwól mi usnąć, chcę wyrwać się, koniec
Nie chcę już, o, nie, me oczy zmęczone
Tętno zbyt szybkie, wysycham, płonę
Jak gąbka chłonę, choć nie chcę, bo cierpię
Boli mnie serce, łeb pęka, weź mnie
Wiesz nie odejdę, daj chwilę wytchnienia
Chwila nie zmienia twego stanu skupienia
Bez znieczulenia zabijasz mnie, nie mam
Szans na obronę więc wracam pochłonę
Wszystko co oddasz, mnie zmusić nie można
Do nie znienawidzonych doznań, rozczulasz, jak można
Tak żyć, weź mnie zostaw, daj spokój w końcu
Nie odbieraj wszystkiego, ja nie chcę tego
Zbyt wiele złego, nie chce być twym kolegą
proszę cię, kurwa błagam, nie rób mi tego

Są chwile, gdy samotnie spadam w dół
To są dni, kiedy nie mam sił, świat pęka w pół i nikt
Nie wie kim jestem, dokąd idę, czy jeszcze
Gdzieś samotny stoję przed tobą
Ciągle jeszcze żyję, wierzę i jestem

Budzę się z krzykiem, spocony w rozpaczy
Wciąż przerażony, wołać tak czy inaczej
Złe duchy znacie, ty twój przyjaciel
Straszne te stany, po ciemku sam w chacie
Ręce się trzęsą, dreszcze, gorączka
W oczach znów rozpacz, ratować nie można
Wszystko cię straszy, ty znów majaczysz
Znów słyszysz głosy, chcesz zagłuszyć je patrzysz
Nerwowo spoglądasz i kolejny kopniak
To już nawet nie działa, wszystko w środku ci siada
Wiesz, że się nie nadasz, zawodzisz, nic nie zdziałasz
I znów rozczarowanie, szlochem dusisz ból na raz
Serwujesz piekło, szumi mi w głowie
Uśmiechasz się lekko, czujesz pulsujące skronie
Ponownie toniesz, idziesz na dno, to koniec
Przez cały czas milczysz, nazwę to monologiem
Już się nie boje, nic mnie nie czeka
Smutny finał człowieka, który zapada w letarg
Proszę pozwól mi żyć, ja chcę żyć, chcę doczekać
Wódko pozwól mi żyć, to ode mnie ten przekaz

Są chwile, gdy samotnie spadam w dół
To są dni, kiedy nie mam sił, świat pęka w pół i nikt
Nie wie kim jestem, dokąd idę, czy jeszcze
Gdzieś samotny stoję przed tobą
Ciągle jeszcze żyję, wierzę i jestem"

To nie moje. To Peji.

czwartek, 10 stycznia 2019

Nigdy tego nie zapomnę.

NIEOPUBLIKOWANY POST Z 23 PAŹDZIERNIKA 2017 ROKU!!!

 16.09.2017... Najlepszy dzień w moim życiu. Spotkałam się z osobą którą tak bardzo kocham. Ile bym dała żeby cofnąć czas do tego dnia, kiedy patrzyłam Ci w oczka tak długo... Myślałam wtedy  " no k*rwa, pocałuj mnie księżniczko" ... Chyba zrozumiałaś. Najlepsze uczucie jakie odczuwałam... Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham. Skarbie, jesteś miłością mojego życia!! Nie umiem żyć bez Ciebie. Tak mi Cię brakuje. Czasem chodzę w to miejsce, w którym wtedy się całowałyśmy... Za każdym razem kiedy ze mną byłaś dziękowałam Bogu, że Cię mam (to że jestem homosem, to nie znaczy, że nie wierzę w Boga)... Powiedz mi, co jest ze mną nie tak? Dlaczego mnie nie kochasz?

EDIT (uwaga mocne):

 Spierdalaj szmato, zniszczyłaś mnie. Nie potrafię zaufać w 100% nikomu...
Tfu, dziwka. Wyjeżdżasz mi kurwa z tekstami, że nadal o mnie myślisz... Ci chcesz osiagnąć przez to? Chuja osiągniesz! Nawet nie przeprosiłaś za to, że rozjebałaś mi życie!

"Dla Wiktorii" 19.11.2017

Tak niewiele było trzeba bym znowu się zakochała.
W nocy śniłam znow o Tobie, więc już nie zasnę, mała.
Sama nie wiem czemu tak jest, kiedy Cię poznałam
Nie myslalam, że tak będzie, nawet nie przypuszczałam.
Chciałabym byś mnie kochała, ale czy mnie kochasz nie wiem.
Trzęsę się, nie wiem czy z zimna czy z miłości do Ciebie.
Wiem poniekąd jak do tej pory żyłaś,
Chce dać Ci szczęście o jakim nie marzyłaś.
Powiem Ci, że Cię kocham, a mówiąc kocham nie kłamię.
Jakos fatalnie się czuję, chyba zaraz się załamię.
Poprzednia miłość mnie wykończyła, Ty wiesz o tym sama.
A teraz sobie marzę, by być Twoja cała.
Marzenia marzeniami, lecz czy się spełnią nie wiem.
Jedyne czego jestem pewna jest to, że kocham Ciebie.

EDIT na otarcie łez:

Chciałam dać Ci miłość, ale Ty nie chciałaś.
Staralam się o Ciebie, Ty mnie odrzucałaś.
Płakałam za Toba, Ty mówiłaś "spierdalaj".
Teraz mam Szymona, więc się nie użalaj. :)


Pozdrawiam Wiktorię. Nie tą z wiersza, a jedyną czytelniczkę tego bloga.


środa, 9 stycznia 2019

To znowu ja

Kilka dni temu koleżanka zapytała czy piszę jakiegoś bloga. Powiedziałam zgodnie z prawdą, że nie. Już chciałam zakładać nowego, ale przypomniałam sobie o tym. No więc wracam. Od ostatniego posta dużo się zmieniło. Muszę Wam się do czegoś przyznać. Nie pisałam tego na blogu, ale wszystkie zwroty do "osoby" która kocham... były do dziewczyny. Tak, byłam LESBIJKĄ. Jak jest teraz? Chyba jestem hetero.  Co prawda wizualnie podobają mi się dziewczyny, ale mam chłopaka z którym chcę spędzić życie. Mam nadzieję, że tak będzie. A wracając do tematu homoseksualizmu...
Moja była dziewczyna ma dzisiaj urodziny. Rano napisałam jej życzenia z tej okazji, a ona zadzwoniła do mnie i zaprosiła na [miasto w którym mieszkam] główny. A ja poszłam. Kasia (bff) mówiła mi, żebym tam nie szła, bo jeszcze Wiktoria (ex) mnie zrani, ale ja jej nie posłuchałam, bo wiedziałam, że nic takiego się nie stanie. Kupiłam czerwoną różę i wsiadłam do autobusu. Denerwowałam się. Ale poszłam tam. Dałam Wiktorii różę i pożyczyłam dychę, poczym poszłam na przystanek. I co? Nic. Nadal kocham XYZ (boyfriend). Widziałam Wikę i nic to nie zmieniło. Całe uczucie do niej już zgasło. Prawie. Ale nigdy do niej nie wrócę. Nie chcę. Mam zbyt wiele do stracenia, żeby znowu bawić się w walczenie o dziewczynę, która nigdy nie traktowała mnie na poważnie.

XYZ, kochanie. Nie napisałam Twojego imienia, ponieważ nie wiem czy byś tego chciał. Jeśli to zobaczysz wiedz, że kocham Cię całym serduszkiem. Nawet najpiękniejsza dziewczyna na świecie nie dorasta Ci do pięt.