wtorek, 19 września 2017
Wspomninia wracają...
Kiedy przeglądam bloga wracają wspomnienia... Pamiętam kiedy moja ekipa (Sysia, Kostek, Popowski) była w całości.. Może jednak nie do końca, bo już nie było innych znajomych, ale chociaż święta trójca... Pamiętam nasze wszystkie odpały na chacie lub pod Żabką. Najbardziej tęsknie za momentami kiedy słuchałam ze Swietką piosenki "Śmierć nas nie rozłączy". Tak bardzo się myliłyśmy. A wracając do Popowa... Nadal się z nim spotykam, ale tylko indywidualnie. Z Kostkiem nie ma szans, pokłócili się na ament. Wszystkie relacje się osłabiły... W dodatku najleszy ziomek za kilka dni wyjeżdża na Ukrainę. Po prostu wspaniale :) Ale mam mimo wszytsko nadzieję, że "ktoś" mnie kocha XDDD (db i tzk nikt nie wie o co mi chodzi) Pozdrawiam Klaudie, elo.
niedziela, 17 września 2017
Wychodzę na prostą ;)
Witajcie!!! Dawno mnie nie było. W tym czasie moje życie bardzo się zmieniło. Stało się wiele rzeczy, a mianowicie:
-Straciłam najlepszą przyjaciółkę.
-Zmieniło się moje nastawienie do ludzi - już nie jestem tak naiwna jak wcześniej,
-Przytyłam 5kg lub więcej. Wyglądam obecnie jak baryłowata świnka :),
-Miałam nawrót bulimii o czym świadczy poprzedni punkt,
-Pokochałam pewną osobę,
-Odzyskałam przyjaciółkę!!! (nie Swietkę, spokojnie. Jeszcze nie mam schizofrenii),
-Przeszłam do EPICKIEJ szkoły! Odżyłam tam. Na razie mam same dobre oceny,
- Dowiedziałam się, że najlepszy ziomek ucieka na Ukrainę :(,
-Obraziła się na mnie "przyjaciółka".
Mimo wszystko jest w moim życiu dużo lepiej :) Mam nadzieję, że uda się schudnąć 20kg wtedy będzie zaje*iście !
-Straciłam najlepszą przyjaciółkę.
-Zmieniło się moje nastawienie do ludzi - już nie jestem tak naiwna jak wcześniej,
-Przytyłam 5kg lub więcej. Wyglądam obecnie jak baryłowata świnka :),
-Miałam nawrót bulimii o czym świadczy poprzedni punkt,
-Pokochałam pewną osobę,
-Odzyskałam przyjaciółkę!!! (nie Swietkę, spokojnie. Jeszcze nie mam schizofrenii),
-Przeszłam do EPICKIEJ szkoły! Odżyłam tam. Na razie mam same dobre oceny,
- Dowiedziałam się, że najlepszy ziomek ucieka na Ukrainę :(,
-Obraziła się na mnie "przyjaciółka".
Mimo wszystko jest w moim życiu dużo lepiej :) Mam nadzieję, że uda się schudnąć 20kg wtedy będzie zaje*iście !
poniedziałek, 31 lipca 2017
:/
W tym poście chciałam przeprosić dwie ważne osoby... Od kogo zacząć? Może od tej, która od ma namiary na tego bloga? Okej...
Droga Osobo!
Dziękuję Ci za 2 lat przyjaźni.. Bardzo się do Ciebie przywiązałam. Za bardzo. Na prawdę myślałam, że jesteśmy naj naj naj BFF itp... Byłam po prostu zazdrosna o Ciebie. Czuję pustkę, ciągle mi kogoś brakuje. Kogoś kto nigdy nie wróci. Wiem, że nie zamienię Ciebie w tą osobę. Jesteś naprawdę wyjątkowa taka jaka jesteś i masz prawo zadawać się z kim chcesz. Wiem, że nigdy nie będę dla Ciebie tak ważna jak Ty dla mnie, ale cieszę się, że chociaż coś Cię obchodzę i nie jestem jak dla większości osób śmieciem. Kocham Cię!!! (#nohomo [prawie zawszę muszę dodawać])
To teraz przejdźmy do drugiej osoby...
NIE DAM RADY!!!! Dodam później </3
Droga Osobo!
Dziękuję Ci za 2 lat przyjaźni.. Bardzo się do Ciebie przywiązałam. Za bardzo. Na prawdę myślałam, że jesteśmy naj naj naj BFF itp... Byłam po prostu zazdrosna o Ciebie. Czuję pustkę, ciągle mi kogoś brakuje. Kogoś kto nigdy nie wróci. Wiem, że nie zamienię Ciebie w tą osobę. Jesteś naprawdę wyjątkowa taka jaka jesteś i masz prawo zadawać się z kim chcesz. Wiem, że nigdy nie będę dla Ciebie tak ważna jak Ty dla mnie, ale cieszę się, że chociaż coś Cię obchodzę i nie jestem jak dla większości osób śmieciem. Kocham Cię!!! (#nohomo [prawie zawszę muszę dodawać])
To teraz przejdźmy do drugiej osoby...
NIE DAM RADY!!!! Dodam później </3
wtorek, 25 lipca 2017
piątek, 7 lipca 2017
UWOLNIŁAM SIĘ!!!
A po ludzku: dostałam się do nowej szkoły :) Mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiała udawać, że jestem szarą myszką, zwykłą Klaudią (wrr...). Niech każdy wie, że nazywam się DYSIA, jestem szalona i gadam tyle, że moja rodzina czasem chce żebym się zamknęła ;P
niedziela, 2 lipca 2017
Wkacyjne plany Dychy.
Siema czytelnicy (Kostek, Wowka, Klaudia... [bo nikt inny tego nie czyta {a jeśli jednak to się cieszę :)}]). Jak pewnie widać po tytule napiszę moje plany na wakacje :). No więc, no więc... Do 11 lipca raczej siedzę w domu i tęsknie za Swietką... moją drógom połuffkom xdd (oczywiście to żart #nohomo mam chłopaka). No nie ważne... W międzyczasie pofarbuje sobie kłaczki na różowo *.* Normalnie polecam no... A propos 11 lipca... Wtedy wyjeżdżam z rodzicami i Emiśkiem do Krakowa na 8 dni. Akurat w 2 rocznice mojego pójścia na pierwszy i jedyny koncert D.Kwitkowskiego <3 Fajnie, co nie? Kiedy wrócimy to sama nie wiem co ja ze sobą zrobię... Pewnie będę siedzieć w domu, albo z ziomkami u nich, no ale troche by było smutno bez Swietłany... </3. Tyle wspomnień z tą naszą kruSzynką... Natomiast 2 sierpnia na 3 tygodnie trafię do szpitala... Nie dostanę padaki po soczku o smaku multivitaminki, co to to nieeee XD. Po prostu mam skoliozę i idę na rehabilitację. 23 wychodzę do domu. Na koniec wakacji (28 sierpnia) mam nadzieję, że spotkam się z BFF (wspomnianą wyżej Klaudią <3). Bo wiecie ona organizuje spotkanie dla ARMY :) Ja osobiście nie jestem, ale co mi tam XD.... A zbliżając się do końca... Mam nadzieję, że dostanę się do nowej szkoły. Jak nie to chyba... sama nie wiem co zrobię. Bądźmy dobrej myśli. Dobranoc czytelnicy <3
poniedziałek, 26 czerwca 2017
Jak ja się czuje?
Nie najlepiej. A tak na serio? Bez Swietłany nie umiem żyć. Nie mogę, nie potrafię, boje się. Tak bardzo za nią tęsknię, a nie widzimy się 3 dni. To pewie przez tę świadomość,że nie zobaczę jej przez rok. Nawet nie może do mnie napisać. To boli. A jeszcze bardziej boli świadomość, że ona ma gorzej, bo jest daleko od domu, nie wiadomo gdzie i z obcymi ludźmi. Przez to cierpi no i ja cierpię bardziej. Swietka pewnie to wyczuwa i jeszcze bardziej cierpi, a przez tą myśl ja też i tak koło się zamyka. Wiem, uzależniłyśmy się od siebie. Nie wiem jak do tego doszło... Zaczęło się od tego, że Galina (moja ex BFF) obgadywała ją... I tak poznałam Swietkę, albo jak kto woli Sysię i się zaprzyjaźniłyśmy... Teraz obydwie wymienione powyżej dziewczyny są na siebie skazane przez rok i znaj póki co tylko siebie. Ehh nie wiem co napisać. Nie wiem no, w każdym razie Galina, proszę Cię pilnuj mojej Swietłanki,bo to mój cały świat, kocham ją ponad życie. (#nohomo, a co zdziwieni, że można tak bezwarunkowo kogoś kochać?) Mam nadzieję, że jakoś do Ciebie dotrze, żebyś jej nie dręczyła jeszcze bardziej, bo to trudna sytuacja. I pozdrów Uliankę :) .... Co ja piszę? Przecież ona i tak tego nie zobaczy, bo tak samo jak Syśka ma zabrany telefon. Dobranoc czytelnicy.
czwartek, 15 czerwca 2017
Ukraińska Mafia Swietłany M.
Jak pewnie widzicie dokonałam diametralnych zmian w wyglądzie bloga. Po prostu tak bardziej mi się podoba. :)
Niestety mam złą informację. Nie będzie mnie od jutra przez 3 dni. Otórz... wyjeżedżam z ziomkami. Gdzie? Do wygwizdowa XD, więc nie będzie wifi :( Ale mimo to mega się cieszę!!! Musimy jutro wstać wcześnie, bo o 6:00 mamy transport. Ale jestem happy :) Teraz se wszyscy siedzimy u Vovki na chcacie, bo wyruszamy z jego mamą oczywiście, nie sami B) . Wtrące tylko, że schudłam 2 kg i zamierzam od jutra być na diecie wafli ryżowych z "nutellą" krówkową. Nie wiem czy to się uda, bo Swietłana już schizuje i każe Wikusi mnie pilnować. Założyła tajną ukraińską mafię z niespełna 4-letnim dzieckiem. Brawo Swietka :* . Ale truudno i tak ją kocham całym sercem, duszą i umysłem (nohomo, a nawet jeśli to nie chodzi, że się zakoffałam czy coś XD). Kurde, coś mi się wydaje, że wyjeżdżamy właśnie, żeby uczcić jej wyjazd 23.06 :((( Ale ja wiem, że trzeba ją tam wysłać. Co by tu pisać... Ogólnie pozdrawiam całą ekipe i Wikę (Jak coś to siostra Wowy).
poniedziałek, 12 czerwca 2017
Jestem
Ostatnio nie mogę zbytnio pisać, ale nie martwcie się, za 3 dni to się zmieni. Do zobaczenia ;)
poniedziałek, 5 czerwca 2017
Happy Birthday Donia!!!
Siemka. Piszę ten artykuł dzisiaj, ponieważ jutro mogę nie znaleść
czasu. Właśnie zdałam sobie sprawę, że jutro 6 czerwca, a co za tym
idzie - moja była przyjaciółka ma urodziny. No to lecimy z koksem XD:
Szanowna? Droga? Kochana? (w każdym razie) Dominisiu
z okazji Twoich 18 urodzin życzę Ci wszystkiego najlepszego, mało pobytów w szpitalu, szybkiego powrotu do zdrowia i siły w walce z chorobą. Swego czasu byłaś moją przyjaiółką, szkoda, że to tylko przeszłość :') No ale cóż trzeba wybierać - albo gang Sysi, albo Galisia XD. N otrudno, w każdym razie nie życzę Ci źle, wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że jakimś cudem tu wejdziesz,ale słabo w to wierzę.
Szanowna? Droga? Kochana? (w każdym razie) Dominisiu
z okazji Twoich 18 urodzin życzę Ci wszystkiego najlepszego, mało pobytów w szpitalu, szybkiego powrotu do zdrowia i siły w walce z chorobą. Swego czasu byłaś moją przyjaiółką, szkoda, że to tylko przeszłość :') No ale cóż trzeba wybierać - albo gang Sysi, albo Galisia XD. N otrudno, w każdym razie nie życzę Ci źle, wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że jakimś cudem tu wejdziesz,ale słabo w to wierzę.
środa, 31 maja 2017
50 subów na YT. Jestę fejmę xd
Tak, właśnie. Na moim kanale wybiła taka liczba. Nie jest to dużo, ale zdziwiło mnie to, że suby nie są ode mnie ani od mojej siostry tylko od zupełnie obcych osób.
https://www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=%23&ved=0ahUKEwjJ_PmE9JrUAhUIYpoKHY84BpkQwqsBCCkwAw&usg=AFQjCNF1sHlk2z9QIx28jtvfnGP_UlkifA&sig2=8jmasnjVSQqMYSNN2Ij5bQ
To link do filmu wystawionego z tego kanału. Możecie zasubować. Myślę nad tym, żeby zacząć nagrywać vlogi o mnie. Co Wy na to?
https://www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=%23&ved=0ahUKEwjJ_PmE9JrUAhUIYpoKHY84BpkQwqsBCCkwAw&usg=AFQjCNF1sHlk2z9QIx28jtvfnGP_UlkifA&sig2=8jmasnjVSQqMYSNN2Ij5bQ
To link do filmu wystawionego z tego kanału. Możecie zasubować. Myślę nad tym, żeby zacząć nagrywać vlogi o mnie. Co Wy na to?
wtorek, 23 maja 2017
Wracam do pisania...książki!
Hejka. Jak pewnie wiecie pisałam opowiadanie na historie-kwiatonatorki.blogspot.com Wracam do pisania! Niee... nie na tamtym blogu. Na wordzie. Wystarczy wszystko napisać i wysłać do wydawnictwa. Tak, wydaję książkę. na blogu, którego adres podałam wyżej możecie zobaczyć jego małą część. Do zobaczonka papapa
piątek, 19 maja 2017
Zabiegany dzień i sleepover u Kostysiaaa ♥
Siemka! Postaram się nie zanudzić Was tym postem, ale nie gwarantuje, że mi się uda xdd.
Dzień minął dzisiaj w miarę dobrze, no może poza tym, że miałam sprawdzian z niemca. Od rana do południa nic się nie działo. Przez 5 lekcji bezczynnie siedziałam w szkole, na szczęście jej mury opuściłam o 12:30. Wsiadłam w tramwaj i pojechałam do domu. Ledwo zdążyłam wejść, a już zadzwonił ziomek, żebym poszła z nim odwiedzić naszą Svetlankę, która z pewnych przyczyn leży w szpitalu. Za niedługi czas (czyt. 2 godziny) byłam na miejscu. Oczywiście Sysia-księżniczka zażyczyła sobie żeby przywieść jej ubrania Xd więc we trójkę (ja, Kosteqq i Wowka) pojechaliśmy po nie i poprosiliśmy panią Angelikę, żeby zawiozła jej te ciuchy, a my zostaliśmy na chacie. Konsti jak to zwykle on zaczął gadać, żebym została u niego do jutra. Tak nalegał... Nie było wyboru, musiałam ;p. Z pewnych niewyjaśnionych przyczyn (czyt.zakochał się) chciał, żeby przyszła też moja siostra. Zadzwoniłam więc po Emilkę, żeby przyjechała do nas i zabrała moje rzeczy. Jak już przybyła (około 18:30) zostawiła zbędny balast w mieszkaniu i wyszliśmy na dwór i do Żabki. Chłopcy chcieli kupić piffko, ale z racji, że są jeszcze dziećmi nie mogli. Tak więc wszyscy kupiliśmy soczek *.*. Nom nom taki dobry jakiś, ale nie powiem jakiej firmy, bo to nie jest reklama!
Po 20 wróciliśmy do domu i teraz siedzimyyy... no do jutra
Dzień minął dzisiaj w miarę dobrze, no może poza tym, że miałam sprawdzian z niemca. Od rana do południa nic się nie działo. Przez 5 lekcji bezczynnie siedziałam w szkole, na szczęście jej mury opuściłam o 12:30. Wsiadłam w tramwaj i pojechałam do domu. Ledwo zdążyłam wejść, a już zadzwonił ziomek, żebym poszła z nim odwiedzić naszą Svetlankę, która z pewnych przyczyn leży w szpitalu. Za niedługi czas (czyt. 2 godziny) byłam na miejscu. Oczywiście Sysia-księżniczka zażyczyła sobie żeby przywieść jej ubrania Xd więc we trójkę (ja, Kosteqq i Wowka) pojechaliśmy po nie i poprosiliśmy panią Angelikę, żeby zawiozła jej te ciuchy, a my zostaliśmy na chacie. Konsti jak to zwykle on zaczął gadać, żebym została u niego do jutra. Tak nalegał... Nie było wyboru, musiałam ;p. Z pewnych niewyjaśnionych przyczyn (czyt.zakochał się) chciał, żeby przyszła też moja siostra. Zadzwoniłam więc po Emilkę, żeby przyjechała do nas i zabrała moje rzeczy. Jak już przybyła (około 18:30) zostawiła zbędny balast w mieszkaniu i wyszliśmy na dwór i do Żabki. Chłopcy chcieli kupić piffko, ale z racji, że są jeszcze dziećmi nie mogli. Tak więc wszyscy kupiliśmy soczek *.*. Nom nom taki dobry jakiś, ale nie powiem jakiej firmy, bo to nie jest reklama!
Po 20 wróciliśmy do domu i teraz siedzimyyy... no do jutra
czwartek, 18 maja 2017
Zmartwychwstałam po raz kolejny!
Siema, siema! Właśnie Klaudia przypomniała mi o tym blogu. Ja już o nim zapomniałam. Pewnie niewielu z Was ciekawi co u mnie. .. No więc. .
Po 1 to moje 49 kilo nie utrzymało się długo. Spadłam do 46, a potem miałam nawrót bulimii. Walczę do dzisiaj, wierzę, że w końcu wygram. Schudłam już kilogram, bo było 55.
Po 2 trochę zaniedbałam pisanie. Na szczęście 2 dni temu napisałam piosenkę. Czyli jeszcze umiem :)
Po 3 znalazłam w końcu nie realnego crusha. Przynajmniej nikt mnie nie znienawidzi. Dodam, że to osoba z... 19+... Ach ta Dyśka. ...
Po 4 dużo się ostatnio dzieje u moich ziomków. W końcu będę miała o czym pisać!
Po 5 dzisiaj lub jutro mój "wróg" ze szkolnej ławki w podstawówce ma urodziny. Wszystkiego najlepszego M******! XDD
To na tyle do zobaczenia.
Po 1 to moje 49 kilo nie utrzymało się długo. Spadłam do 46, a potem miałam nawrót bulimii. Walczę do dzisiaj, wierzę, że w końcu wygram. Schudłam już kilogram, bo było 55.
Po 2 trochę zaniedbałam pisanie. Na szczęście 2 dni temu napisałam piosenkę. Czyli jeszcze umiem :)
Po 3 znalazłam w końcu nie realnego crusha. Przynajmniej nikt mnie nie znienawidzi. Dodam, że to osoba z... 19+... Ach ta Dyśka. ...
Po 4 dużo się ostatnio dzieje u moich ziomków. W końcu będę miała o czym pisać!
Po 5 dzisiaj lub jutro mój "wróg" ze szkolnej ławki w podstawówce ma urodziny. Wszystkiego najlepszego M******! XDD
To na tyle do zobaczenia.
poniedziałek, 23 stycznia 2017
Cookiejenko jednak żyje?
Witajcie, to ja. Wracam na bloga po długim czasie nieobecności. Postanowiłam, że mimo wszystko dalej będę tworzyć wiersze i piosenki :) Nie poddam się. Powoli, centymetr po centymetrze dostanę się na sam szczyt. Potrzebuje na to czasu, ale wiem, że się uda. Pamięta ktoś jak na poprzednim blogu się wyżalałam, że ważę prawię 54 kg? I to bez niczego. W końcu uwierzyłam w siebie, w moją silną wolę... I tym oto sposobem dzisiaj ważę równe 50 kg w dżinsach i bluzie :) Czyli można powiedzieć, że 49. Ale to nie miejsce na takie wyznania. Chciałam tylko pokazać, że warto wierzyć w siebie ;) Dobranoc.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
