poniedziałek, 26 czerwca 2017
Jak ja się czuje?
Nie najlepiej. A tak na serio? Bez Swietłany nie umiem żyć. Nie mogę, nie potrafię, boje się. Tak bardzo za nią tęsknię, a nie widzimy się 3 dni. To pewie przez tę świadomość,że nie zobaczę jej przez rok. Nawet nie może do mnie napisać. To boli. A jeszcze bardziej boli świadomość, że ona ma gorzej, bo jest daleko od domu, nie wiadomo gdzie i z obcymi ludźmi. Przez to cierpi no i ja cierpię bardziej. Swietka pewnie to wyczuwa i jeszcze bardziej cierpi, a przez tą myśl ja też i tak koło się zamyka. Wiem, uzależniłyśmy się od siebie. Nie wiem jak do tego doszło... Zaczęło się od tego, że Galina (moja ex BFF) obgadywała ją... I tak poznałam Swietkę, albo jak kto woli Sysię i się zaprzyjaźniłyśmy... Teraz obydwie wymienione powyżej dziewczyny są na siebie skazane przez rok i znaj póki co tylko siebie. Ehh nie wiem co napisać. Nie wiem no, w każdym razie Galina, proszę Cię pilnuj mojej Swietłanki,bo to mój cały świat, kocham ją ponad życie. (#nohomo, a co zdziwieni, że można tak bezwarunkowo kogoś kochać?) Mam nadzieję, że jakoś do Ciebie dotrze, żebyś jej nie dręczyła jeszcze bardziej, bo to trudna sytuacja. I pozdrów Uliankę :) .... Co ja piszę? Przecież ona i tak tego nie zobaczy, bo tak samo jak Syśka ma zabrany telefon. Dobranoc czytelnicy.
czwartek, 15 czerwca 2017
Ukraińska Mafia Swietłany M.
Jak pewnie widzicie dokonałam diametralnych zmian w wyglądzie bloga. Po prostu tak bardziej mi się podoba. :)
Niestety mam złą informację. Nie będzie mnie od jutra przez 3 dni. Otórz... wyjeżedżam z ziomkami. Gdzie? Do wygwizdowa XD, więc nie będzie wifi :( Ale mimo to mega się cieszę!!! Musimy jutro wstać wcześnie, bo o 6:00 mamy transport. Ale jestem happy :) Teraz se wszyscy siedzimy u Vovki na chcacie, bo wyruszamy z jego mamą oczywiście, nie sami B) . Wtrące tylko, że schudłam 2 kg i zamierzam od jutra być na diecie wafli ryżowych z "nutellą" krówkową. Nie wiem czy to się uda, bo Swietłana już schizuje i każe Wikusi mnie pilnować. Założyła tajną ukraińską mafię z niespełna 4-letnim dzieckiem. Brawo Swietka :* . Ale truudno i tak ją kocham całym sercem, duszą i umysłem (nohomo, a nawet jeśli to nie chodzi, że się zakoffałam czy coś XD). Kurde, coś mi się wydaje, że wyjeżdżamy właśnie, żeby uczcić jej wyjazd 23.06 :((( Ale ja wiem, że trzeba ją tam wysłać. Co by tu pisać... Ogólnie pozdrawiam całą ekipe i Wikę (Jak coś to siostra Wowy).
poniedziałek, 12 czerwca 2017
Jestem
Ostatnio nie mogę zbytnio pisać, ale nie martwcie się, za 3 dni to się zmieni. Do zobaczenia ;)
poniedziałek, 5 czerwca 2017
Happy Birthday Donia!!!
Siemka. Piszę ten artykuł dzisiaj, ponieważ jutro mogę nie znaleść
czasu. Właśnie zdałam sobie sprawę, że jutro 6 czerwca, a co za tym
idzie - moja była przyjaciółka ma urodziny. No to lecimy z koksem XD:
Szanowna? Droga? Kochana? (w każdym razie) Dominisiu
z okazji Twoich 18 urodzin życzę Ci wszystkiego najlepszego, mało pobytów w szpitalu, szybkiego powrotu do zdrowia i siły w walce z chorobą. Swego czasu byłaś moją przyjaiółką, szkoda, że to tylko przeszłość :') No ale cóż trzeba wybierać - albo gang Sysi, albo Galisia XD. N otrudno, w każdym razie nie życzę Ci źle, wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że jakimś cudem tu wejdziesz,ale słabo w to wierzę.
Szanowna? Droga? Kochana? (w każdym razie) Dominisiu
z okazji Twoich 18 urodzin życzę Ci wszystkiego najlepszego, mało pobytów w szpitalu, szybkiego powrotu do zdrowia i siły w walce z chorobą. Swego czasu byłaś moją przyjaiółką, szkoda, że to tylko przeszłość :') No ale cóż trzeba wybierać - albo gang Sysi, albo Galisia XD. N otrudno, w każdym razie nie życzę Ci źle, wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że jakimś cudem tu wejdziesz,ale słabo w to wierzę.
środa, 31 maja 2017
50 subów na YT. Jestę fejmę xd
Tak, właśnie. Na moim kanale wybiła taka liczba. Nie jest to dużo, ale zdziwiło mnie to, że suby nie są ode mnie ani od mojej siostry tylko od zupełnie obcych osób.
https://www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=%23&ved=0ahUKEwjJ_PmE9JrUAhUIYpoKHY84BpkQwqsBCCkwAw&usg=AFQjCNF1sHlk2z9QIx28jtvfnGP_UlkifA&sig2=8jmasnjVSQqMYSNN2Ij5bQ
To link do filmu wystawionego z tego kanału. Możecie zasubować. Myślę nad tym, żeby zacząć nagrywać vlogi o mnie. Co Wy na to?
https://www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=%23&ved=0ahUKEwjJ_PmE9JrUAhUIYpoKHY84BpkQwqsBCCkwAw&usg=AFQjCNF1sHlk2z9QIx28jtvfnGP_UlkifA&sig2=8jmasnjVSQqMYSNN2Ij5bQ
To link do filmu wystawionego z tego kanału. Możecie zasubować. Myślę nad tym, żeby zacząć nagrywać vlogi o mnie. Co Wy na to?
wtorek, 23 maja 2017
Wracam do pisania...książki!
Hejka. Jak pewnie wiecie pisałam opowiadanie na historie-kwiatonatorki.blogspot.com Wracam do pisania! Niee... nie na tamtym blogu. Na wordzie. Wystarczy wszystko napisać i wysłać do wydawnictwa. Tak, wydaję książkę. na blogu, którego adres podałam wyżej możecie zobaczyć jego małą część. Do zobaczonka papapa
piątek, 19 maja 2017
Zabiegany dzień i sleepover u Kostysiaaa ♥
Siemka! Postaram się nie zanudzić Was tym postem, ale nie gwarantuje, że mi się uda xdd.
Dzień minął dzisiaj w miarę dobrze, no może poza tym, że miałam sprawdzian z niemca. Od rana do południa nic się nie działo. Przez 5 lekcji bezczynnie siedziałam w szkole, na szczęście jej mury opuściłam o 12:30. Wsiadłam w tramwaj i pojechałam do domu. Ledwo zdążyłam wejść, a już zadzwonił ziomek, żebym poszła z nim odwiedzić naszą Svetlankę, która z pewnych przyczyn leży w szpitalu. Za niedługi czas (czyt. 2 godziny) byłam na miejscu. Oczywiście Sysia-księżniczka zażyczyła sobie żeby przywieść jej ubrania Xd więc we trójkę (ja, Kosteqq i Wowka) pojechaliśmy po nie i poprosiliśmy panią Angelikę, żeby zawiozła jej te ciuchy, a my zostaliśmy na chacie. Konsti jak to zwykle on zaczął gadać, żebym została u niego do jutra. Tak nalegał... Nie było wyboru, musiałam ;p. Z pewnych niewyjaśnionych przyczyn (czyt.zakochał się) chciał, żeby przyszła też moja siostra. Zadzwoniłam więc po Emilkę, żeby przyjechała do nas i zabrała moje rzeczy. Jak już przybyła (około 18:30) zostawiła zbędny balast w mieszkaniu i wyszliśmy na dwór i do Żabki. Chłopcy chcieli kupić piffko, ale z racji, że są jeszcze dziećmi nie mogli. Tak więc wszyscy kupiliśmy soczek *.*. Nom nom taki dobry jakiś, ale nie powiem jakiej firmy, bo to nie jest reklama!
Po 20 wróciliśmy do domu i teraz siedzimyyy... no do jutra
Dzień minął dzisiaj w miarę dobrze, no może poza tym, że miałam sprawdzian z niemca. Od rana do południa nic się nie działo. Przez 5 lekcji bezczynnie siedziałam w szkole, na szczęście jej mury opuściłam o 12:30. Wsiadłam w tramwaj i pojechałam do domu. Ledwo zdążyłam wejść, a już zadzwonił ziomek, żebym poszła z nim odwiedzić naszą Svetlankę, która z pewnych przyczyn leży w szpitalu. Za niedługi czas (czyt. 2 godziny) byłam na miejscu. Oczywiście Sysia-księżniczka zażyczyła sobie żeby przywieść jej ubrania Xd więc we trójkę (ja, Kosteqq i Wowka) pojechaliśmy po nie i poprosiliśmy panią Angelikę, żeby zawiozła jej te ciuchy, a my zostaliśmy na chacie. Konsti jak to zwykle on zaczął gadać, żebym została u niego do jutra. Tak nalegał... Nie było wyboru, musiałam ;p. Z pewnych niewyjaśnionych przyczyn (czyt.zakochał się) chciał, żeby przyszła też moja siostra. Zadzwoniłam więc po Emilkę, żeby przyjechała do nas i zabrała moje rzeczy. Jak już przybyła (około 18:30) zostawiła zbędny balast w mieszkaniu i wyszliśmy na dwór i do Żabki. Chłopcy chcieli kupić piffko, ale z racji, że są jeszcze dziećmi nie mogli. Tak więc wszyscy kupiliśmy soczek *.*. Nom nom taki dobry jakiś, ale nie powiem jakiej firmy, bo to nie jest reklama!
Po 20 wróciliśmy do domu i teraz siedzimyyy... no do jutra
Subskrybuj:
Posty (Atom)