czwartek, 10 stycznia 2019

"Dla Wiktorii" 19.11.2017

Tak niewiele było trzeba bym znowu się zakochała.
W nocy śniłam znow o Tobie, więc już nie zasnę, mała.
Sama nie wiem czemu tak jest, kiedy Cię poznałam
Nie myslalam, że tak będzie, nawet nie przypuszczałam.
Chciałabym byś mnie kochała, ale czy mnie kochasz nie wiem.
Trzęsę się, nie wiem czy z zimna czy z miłości do Ciebie.
Wiem poniekąd jak do tej pory żyłaś,
Chce dać Ci szczęście o jakim nie marzyłaś.
Powiem Ci, że Cię kocham, a mówiąc kocham nie kłamię.
Jakos fatalnie się czuję, chyba zaraz się załamię.
Poprzednia miłość mnie wykończyła, Ty wiesz o tym sama.
A teraz sobie marzę, by być Twoja cała.
Marzenia marzeniami, lecz czy się spełnią nie wiem.
Jedyne czego jestem pewna jest to, że kocham Ciebie.

EDIT na otarcie łez:

Chciałam dać Ci miłość, ale Ty nie chciałaś.
Staralam się o Ciebie, Ty mnie odrzucałaś.
Płakałam za Toba, Ty mówiłaś "spierdalaj".
Teraz mam Szymona, więc się nie użalaj. :)


Pozdrawiam Wiktorię. Nie tą z wiersza, a jedyną czytelniczkę tego bloga.


środa, 9 stycznia 2019

To znowu ja

Kilka dni temu koleżanka zapytała czy piszę jakiegoś bloga. Powiedziałam zgodnie z prawdą, że nie. Już chciałam zakładać nowego, ale przypomniałam sobie o tym. No więc wracam. Od ostatniego posta dużo się zmieniło. Muszę Wam się do czegoś przyznać. Nie pisałam tego na blogu, ale wszystkie zwroty do "osoby" która kocham... były do dziewczyny. Tak, byłam LESBIJKĄ. Jak jest teraz? Chyba jestem hetero.  Co prawda wizualnie podobają mi się dziewczyny, ale mam chłopaka z którym chcę spędzić życie. Mam nadzieję, że tak będzie. A wracając do tematu homoseksualizmu...
Moja była dziewczyna ma dzisiaj urodziny. Rano napisałam jej życzenia z tej okazji, a ona zadzwoniła do mnie i zaprosiła na [miasto w którym mieszkam] główny. A ja poszłam. Kasia (bff) mówiła mi, żebym tam nie szła, bo jeszcze Wiktoria (ex) mnie zrani, ale ja jej nie posłuchałam, bo wiedziałam, że nic takiego się nie stanie. Kupiłam czerwoną różę i wsiadłam do autobusu. Denerwowałam się. Ale poszłam tam. Dałam Wiktorii różę i pożyczyłam dychę, poczym poszłam na przystanek. I co? Nic. Nadal kocham XYZ (boyfriend). Widziałam Wikę i nic to nie zmieniło. Całe uczucie do niej już zgasło. Prawie. Ale nigdy do niej nie wrócę. Nie chcę. Mam zbyt wiele do stracenia, żeby znowu bawić się w walczenie o dziewczynę, która nigdy nie traktowała mnie na poważnie.

XYZ, kochanie. Nie napisałam Twojego imienia, ponieważ nie wiem czy byś tego chciał. Jeśli to zobaczysz wiedz, że kocham Cię całym serduszkiem. Nawet najpiękniejsza dziewczyna na świecie nie dorasta Ci do pięt.

poniedziałek, 5 lutego 2018

Znów płaczę...

Tym razem ze szczęścia. Łzy same napływają mi do oczu jak pomyślę o tym jakie wspaniałe osoby mnie otaczają. Dziękuję Bogu za te dwie najlepsze osoby: Kasię K. i Klaudie <3 !
Dziewczyny, kocham Was! Jesteście dla mnie najważniejsze, mimo że nie mam innych ważnych osób to mam Was. Aż chce się żyć. Dziękuje Wam...

niedziela, 28 stycznia 2018

Dla Łukasza

Każdy krok, każdy wdech, każda sekunda życia,
Przypomina mi o Tobie.
Zapamiętam na zawsze te chwile, które spędziliśmy razem.
Jesteś dla mnie wszystkim:
dniem i nocą,
światłem i ciemnością,
Bogiem i Szatanem.
Kocham Cię nad życie, choć wiem jak może się to skończyć.
Mogę umrzeć z miłości, to uczucie mnie wykończy.
Siedzę wciąż sama i za Tobą tęsknie,
Niedługo przez to pęknie mi serce.
Wiem, że nie traktujesz mnie poważnie.
W nocy spać nie mogę, hydroxyzynę biorę doraźnie.
Lecz uczucie jest silniejsze niż zmęczenie.
Ten świat jest jak więzienie,
Kiedy nie mogę przytulić się do Ciebie.
Bez twej obecności wszystko się j*bie.
Mylisz się myśląc, że Twoja Dysia
nie byłaby w stanie oddać za Ciebie życia.

wtorek, 19 września 2017

Wspomninia wracają...

Kiedy przeglądam bloga wracają wspomnienia... Pamiętam kiedy moja ekipa (Sysia, Kostek, Popowski) była w całości.. Może jednak nie do końca, bo już nie było innych znajomych, ale chociaż święta trójca... Pamiętam nasze wszystkie odpały na chacie lub pod Żabką. Najbardziej tęsknie za momentami kiedy słuchałam ze Swietką piosenki "Śmierć nas nie rozłączy". Tak bardzo się myliłyśmy. A wracając do Popowa... Nadal się z nim spotykam, ale tylko indywidualnie. Z Kostkiem nie ma szans, pokłócili się na ament. Wszystkie relacje się osłabiły... W dodatku najleszy ziomek za kilka dni wyjeżdża na Ukrainę. Po prostu wspaniale :) Ale mam mimo wszytsko nadzieję, że "ktoś" mnie kocha XDDD (db i tzk nikt nie wie o co mi chodzi) Pozdrawiam Klaudie, elo.

niedziela, 17 września 2017

Wychodzę na prostą ;)

Witajcie!!! Dawno mnie nie było. W tym czasie moje życie bardzo się zmieniło. Stało się wiele rzeczy, a mianowicie:
-Straciłam najlepszą przyjaciółkę.
-Zmieniło się moje nastawienie do ludzi - już nie jestem tak naiwna jak wcześniej,
-Przytyłam 5kg lub więcej. Wyglądam obecnie jak baryłowata świnka :),
-Miałam nawrót bulimii o czym świadczy poprzedni punkt,
-Pokochałam pewną osobę,
-Odzyskałam przyjaciółkę!!! (nie Swietkę, spokojnie. Jeszcze nie mam schizofrenii),
-Przeszłam do EPICKIEJ szkoły! Odżyłam tam. Na razie mam same dobre oceny,
- Dowiedziałam się, że najlepszy ziomek ucieka na Ukrainę :(,
-Obraziła się na mnie "przyjaciółka".
Mimo wszystko jest w moim życiu dużo lepiej :) Mam nadzieję, że uda się schudnąć 20kg wtedy będzie zaje*iście !